forum
01:20
San Giminiano o ile mnie pamięć nie myli :))
Panna Aleksandra zakochała się. Ale w nie byle czym! W pewnej idei, pomyśle.
Zawsze lubiła słonie, zawsze chciała z nimi pobyć dłużej i bliżej niż w zoo, aż nagle! Pach!! Za darmo do RPA do słoni? Zbyt piękne by było prawdziwe.
Czasem los płata nam figla. Role się odwracają, uczucia znikają i pojawia się wyrachowanie i beznamiętne dążenie do postawionego sobie celu.
Ach, wakacje... Są taaaaaaaaaaakie męczące!
Raduję się, że w Gliwicach jest w miarę ciepło... Bo we Włoszech przy 22 stopniach owijałam się kocem bo marzłam...
Nie lubię Roberta.

0 komentarze